Image is not available

Nieważne ile w życiu przeżyło się lat,
ale ile w tych latach przeżyło się życia

Image is not available
banner_3
banner_6
banner_4
banner_2 - copy
banner_5
banner_1
banner_8
banner_2 - copy - copy
banner_7
banner_9
banner_2
banner_2 - copy - copy - copy
banner_2 - copy - copy - copy - copy
previous arrow
next arrow
Aqaba i dalej

Aqaba i dalej

Aqaba, leżąca przy granicy z Arabią Saudyjską, a w zasadzie na czterostyku granic, bo przez Morze Czerwone dojrzeć można jeszcze Izrael (dokładniej rzecz ujmując autonomiczną Palestynę) i Egipt, jest moim ostatnim miejscem postoju w państwie, o którym dopiero po dwóch...

czytaj dalej
Wadi Rum

Wadi Rum

Wadi Rum lub Wadi Ramm, z arabskiego Dolina Piasku, czyli po prostu pustynia, to następne bardzo ważne miejsce na turystycznej mapie Jordanii. Wprawdzie nie jestem wielkim miłośnikiem wszystkich turystycznych atrakcji i nie uganiam się za nimi z jednego końca świata...

czytaj dalej
Petra

Petra

Gdy po kilku godzinach beznamiętnej, nudnej i monotonnej jazdy przez pustynną wyżynę, autobus zjeżdża nagle do zielonej doliny, która aż lśni od zieloności i fikuśnych, pobudowanych na zboczach, domów, jestem przekonany, że zbliżam się do osławionej Petry, zajmującej...

czytaj dalej
Amman i nie tylko

Amman i nie tylko

Drzwi do brzucha metalowego ptaka, który ze mną na pokładzie, osiadł miękko na jordańskiej ziemi, otwierają się powoli. Równie powoli opuszczam jego wnętrze i uderzony falą chłodnego powietrza, przeżywam pierwsze, a jak się niedługo przekonam, nie ostatnie, zdziwienie...

czytaj dalej
Antalya

Antalya

W drodze z Kos do Antalyi, a to dobre 200 km krętej drogi wzdłuż morza, kolejny raz przekonuję się, że w podróży najlepsze są podróże właśnie. Z przyklejonym do szyby nosem, z wywalonymi oczami i lekko podniesionym ciśnieniem (autobus na 180 stopniowych zakrętach nad...

czytaj dalej
Turecka Riviera cz.2

Turecka Riviera cz.2

Czyżby do mojej pasji poszukiwań wodospadów, doszło nowe, równie pociągające hobby - zdobywania punktów widokowych? Taka myśl nachodzi mnie, gdy wysiadłszy z autobusu w Fethiye pierwsze, co robią, to rozglądam się wkoło, szukając jakiejś góry, wzniesienia lub szczytu,...

czytaj dalej