Image is not available

Nieważne ile w życiu przeżyło się lat,
ale ile w tych latach przeżyło się życia

Image is not available
previous arrow
next arrow
Slider
Huangcun i Huangshan

Huangcun i Huangshan

Nietrudno się domyśleć, że po takim intensywnym dniu, jaki zafundowałem sobie wczoraj, dzisiaj nie bardzo potrafię podnieść się z łóżka. Mam wrażenie, że łydki i kolana dalej drżą, że serce dalej kołacze jak oszalałe w klatce piersiowej, a płuca z trudem łapią kolejny...

czytaj dalej
Huangshan

Huangshan

Tak samo szybko jak, szybkim chińskim pociągiem dojeżdżam do Huangshan, tak samo szybko orientuję się, że dworzec kolejowy, na którym wysiadam nie jest tym, który zaznaczyłem sobie na mapie i na którym wysiąść chciałem. Szybka kolej widać nie jest taka szybka jak się...

czytaj dalej
Shanghaj

Shanghaj

O ile mózg, czyli centrum zarządzania państwem, znajduje się naturalnie w Pekinie, o tyle serce Chin z pewnością bije w Shanghaju. Nie piszę tego dlatego, że tak mi się wydaje, ale dlatego, że od razu po wyjściu z pociągu, potem w metrze i w trakcie pieszego,...

czytaj dalej
święty Tai Shan

święty Tai Shan

„Podróż przez Chiny nie byłaby pełna bez wejścia na przynajmniej jedną świętą górę” – takie zdanie kiedyś przeczytałem i mocno utkwiło mi ono w pamięci. W kraju Konfucjusza i Laoziego (twórców systemów filozoficzno-religijnych, zwanych dzisiaj konfucjanizmem i...

czytaj dalej
Groty-Longmen

Groty-Longmen

Zanim opiszę miasto Louyang, w którym jestem i to, co w nim mam nadzieję znaleźć, winny jestem krótkie wyjaśnienie, dlaczego z Pekinu wyjechałem bezpośrednio na południe do Xian, pomijając, zaznaczony na mojej kartce z planem podróży, leżący nieco z boku,...

czytaj dalej
Xian

Xian

Kończy się czwarty dzień w Chinach. Według planu czas ruszać dalej. Wieczorem z północnego dworca, do którego swobodnie dostaję się metrem wyjadę za chwilę, do odległego o około 1000 km, Xian. Dlaczego do Xian, a nie do, jak jest na mojej kartce Yanging, albo Yungang...

czytaj dalej