Seul cz.2

Seul cz.2

Czas w Seulu ucieka z szybkością z jaką się żyje w wielkich miastach. Raz, raz i zrobił się ostatni dzień. Dzień poświęcony na odrobienie zadania, czyli na dopatrzenie tego, czego nie udało mi się ogarnąć do tej pory. Pamiętam, że z... więcej

Seul cz.1

Seul cz.1

Po krótkim, ale intensywnym pobycie w Europie (o wędrówkach po Bieszczadach, Górach Sowich i Eifel napiszę w osobnych artykułach) z wizą do Rosji i Chin (po tą drugą trzeba specjalnie lecieć do chińskiej ambasady w kraju, w którym jest... więcej

Z Filipin do Europy

Z Filipin do Europy

Sablayan to dla mnie nie tylko koniec przygody z wyspą Mindoro i Filipinami, nie tylko pożegnanie z Azją i tropikami, ale póki, co to początek krótkiej przerwy w całej podróży „Into the World”. Kilka spraw wzywa mnie na chwilę do Europy,... więcej

Can Tho

Can Tho

Naszą miesięczną podroż po Wietnamie chcemy zakończyć w Honoi. W takim razie z Ho Chi Minh powinniśmy ruszyć na północ. My tymczasem,  jak to już nie raz mi się zdarzało, zamiast w planowanym kierunku, czyli do góry, jedziemy odwrotnie,... więcej

Ho Chi Minh

Ho Chi Minh

Rzadko, ale jednak się zdarza. Tym razem przekraczając granice i zmieniając państwa udaje mi się nie płacić frycowego. Do Sajgonu zostaje niewiele ponad 2 godziny jazdy, także nie jestem zmuszony już na granicy wymieniać pieniędzy po... więcej

Phnom Penh jeszcze raz

Phnom Penh jeszcze raz

Z Kampot, jako się rzekło, wyruszam faktycznie w kierunku Wietnamu, ale życie po raz kolejny lekko modyfikuje mój plan. Podobnie jak miesiąc temu, myślałem, że z Patai, leżącej na wschód od stolicy Tajlandii, będę miał bliżej i łatwiej... więcej

Kampot

Kampot

Około 100 km na wschód od Otres, nad rzeką Teuk Chhou, u podnóża góry Phnum Bokor, leży niewielkie miasteczko Kampot. Nazwa fajna, położenie zdaje się jeszcze fajniejsze, a to, że znajduje się po drodze do Wietnamu, całkowicie mnie... więcej