Image is not available

Nieważne ile w życiu przeżyło się lat,
ale ile w tych latach przeżyło się życia

Image is not available
banner_3
banner_6
banner_4
banner_2 - copy
banner_5
banner_1
banner_8
banner_2 - copy - copy
banner_7
banner_9
banner_2
banner_2 - copy - copy - copy
banner_2 - copy - copy - copy - copy
previous arrow
next arrow
McLeod Ganj

McLeod Ganj

Gdy stało się jasne, że mój pierwotny plan, przejścia z Armitsar do Pakistanu, nie wypali, musiałem szybko przestawić się na kontynuowanie wędrówki według planu B, czyli ruszyć na północ w kierunku Himalajów. Szybko, to znaczy inaczej niż zwykle. Normalnie staram się...

czytaj dalej
Amritsar przez Bikaner

Amritsar przez Bikaner

Bikaner, leżące w stanie Radżastan, na północnych krańcach pustyni Thar, wypada na mojej trasie zupełnie przypadkowo. Zgodnie z koncepcją podróży, z Jaisalmer miałem jechać bezpośrednio do, leżącego bardzo blisko pakistańskiej granicy, Amritsar i stamtąd ewentualnie...

czytaj dalej
Jaisalmer

Jaisalmer

Mimo że w brzuchu nie wszystko jeszcze gra miarowo i do taktu i nie czuję się jeszcze całkiem dobrze, to jednak wysiadając, skoro świt, na dworcu w Jaisalmer, patrzę na świat przez znacznie bardziej różowe okulary, niż te w których zasnąłem, w postukującym do snu...

czytaj dalej
Jodhpur

Jodhpur

Po tygodniu pobytu w Indiach, po raz pierwszy, docieram do zupełnie nowego dla mnie miejsca. Jodhpur, to miasto, którego nie zwiedzałem w trakcie mojej ostatniej podróży przez to wielkie państwo i jestem już ogromnie ciekaw, jakie wywrze na mnie wrażenie - chociaż po...

czytaj dalej
Encore

Encore

Z ostatniego pobytu w Indiach, tego przed trzema laty, nie zapamiętałem chyba żadnego miasta tak dokładnie, jak Agry. Dlaczego? Może dlatego, że to właśnie tutaj spędziłem ostatnich kilka beztroskich, przedpandemicznych dni? Może dlatego, że jeszcze nie spiesząc się...

czytaj dalej
powrót Do Indii – Delhi

powrót Do Indii – Delhi

Prawie 3 lata temu, w purpurowej otoczce zachodzącego słońca, pod przymusem rygorów wprowadzanego właśnie lockdownu, opuszczałem New Delhi, opuszczałem Indie, opuszczałem „mój świat”, do którego przez ostatnich ponad 6 lat zdążyłem się mocno przyzwyczaić. Wtedy, nie...

czytaj dalej