Image is not available

Nieważne ile w życiu przeżyło się lat,
ale ile w tych latach przeżyło się życia

Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
previous arrow
next arrow
Slider

Santiago de Chile

Drugiego dnia jedziemy autobusem do stolicy. W Santiago de Chile przez pierwsze dwie godziny bardzo dokładnie poznajemy dworzec autobusowy i okolice - a to dlatego, że mylą nam się kierunki świata i zamiast podążać na północ idziemy na południe, tudzież wschód mylimy...

czytaj dalej

Isla Negro & San Antonio

Jako się rzekło - chilijskie Trójmiasto to nie miejsce, gdzie chcemy spędzić pozostały czas. Rzut oka na mapę i do przewodnika i decydujemy, że jedziemy na południe do Isla Negro. Nie wiem czy to ciche, leżące nad samym oceanem (wbrew nazwie nie jest to wyspa)...

czytaj dalej

Valparaiso

Nadszedł wyczekiwany dzień koncertu Paco de Lucia. Przed koncertem chcemy jeszcze zwiedzić Valparaiso, które obserwujemy z daleka z Vina del Mar i które szczególnie wieczorem i w nocy wygląda, nie wiedzieć czemu, jak kopiec świetlistych mrówek. Z przewodnika...

czytaj dalej

Vina de Mar

Zwykłem polskie Trójmiasto dzielić na: historyczno-zabytkowe (Gdańsk), rozrywkowe (Sopot) i spacerowe – pieszo lub rowerem (Gdynia). Myślałem, że tutaj będzie podobnie. Jednak nie. Vina de Mar to miasto przepełnione bogatymi (widać po ubraniach i samochodach)...

czytaj dalej

Cerro Aconcagua

Aconcagua – najwyższy szczyt Ameryki Południowej 6960 m.n.p.m leżący w Andach na pograniczu między Argentyną i Chile. Co tu więcej pisać. Chyba tylko oglądać zdjęcia i już. Dodam tylko, że doszliśmy spacerkiem, bez jakichkolwiek górskich wyczynów, jakieś dwa kilometry...

czytaj dalej

NR 7 do Chile

Z Mendozy w kierunku Chile drogą RN7 wyjechaliśmy wieczorem, tak że stosunkowo szybko, przed zmierzchem trzeba było szukać miejsca na nocleg. Po około 80 kilometrach znajdujemy fajny parking w górach nad jeziorem i już ustawiliśmy samochód, żeby zostać, ale jakiś też...

czytaj dalej