Image is not available

Nieważne ile w życiu przeżyło się lat,
ale ile w tych latach przeżyło się życia

Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
previous arrow
next arrow
Slider

Rotorua

Jadę i jadę, a końca drogi nie widać. Nie widać z dwóch powodów. Po pierwsze, że długa, a po drugie, że, już od kilku kilometrów pnie się i pnie pod górę. Łagodnie, ale nonstop i według mapy nie zmieni się to przez najbliższe 30 km. Coraz wolniej, za to coraz mocniej,...

czytaj dalej

Hobbiton i nie tylko

Zanim wybiorę się do odległej już tylko o 70 km Rotoruy, muszę tu w pobliżu odwiedzić jeszcze jedno miejsce. Niektórzy z poprzedniego artykułu już pewnie wywnioskowali, że to właśnie tu, 16 km od Matamaty, Peter Jackson kręcił trzy filmy na podstawie „Władcy...

czytaj dalej

Matamata

Budzę się bardzo podekscytowany. To już dzisiaj! Dzisiaj mam wsiąść z całym swoim dobytkiem na rower i ruszyć gdzieś przed siebie, przez Nową Zelandię. Dam radę? Mam wszystko co potrzebuję? A może mam za dużo? ... Takie i inne pytania nie pozwalają mi dłużej spać. No...

czytaj dalej

Rio – plaże i nie tylko

Ktoś mógłby spytać – dlaczego w poprzednim artykule obok Pao de Acucer i Corcovado w zestawie obowiązkowym nie umieściłem sławnej plaży Copacabany? Oczywiście nie dlatego, że uważam, iż Copacabana nie jest warta (aczkolwiek góry w moim mniemaniu zawsze będą ciekawsze...

czytaj dalej

Rio – zestaw obowiązkowy

Podobnie jak w czasach PRL-u każdy szanujący się klient w szanującej się restauracji (to taka, która wg Barei biła się o „Złotą Patelnię) musiał zamówić zestaw obowiązkowy, składający się z kawy i W-Zetki, tak każdy szanujący się turysta w Rio de Janeiro musi...

czytaj dalej