Image is not available

Nieważne ile w życiu przeżyło się lat,
ale ile w tych latach przeżyło się życia

Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
previous arrow
next arrow
Slider

Akaroa

Wspomniałem w ostatnim artykule, że dzisiaj będę odpoczywał po ostatnich kilkudniowych eskapadach. No i tego planu się trzymam z tym, że z małą korektą. 70 km na wschód od Christchurch jest półwysep Banks, a na nim podobno urokliwe, położone nad samym brzegiem...

czytaj dalej

Christchurch

Malownicze widoki za oknem autobusu nie zapowiadają obrazu, jaki czeka na mnie w najbardziej angielskim mieście obu wysp, w Christchurch. O Christchurch po raz pierwszy usłyszałem kilka ładnych lat temu czytając książkę Sarahy Lark „Złoto Maorysów”. To właśnie tutaj,...

czytaj dalej

Kaikoura

Autobus zatrzymuje się w centrum Kaikoury na parkingu przed samym punktem informacji turystycznej. Pisząc, o centrum mam na myśli dokładnie środek pomiędzy wjazdem do i wyjazdem z miasta. Kaikoura to maleńkie miasteczko z kilkunastoma budynkami wzdłuż jednej...

czytaj dalej

Picton

Malutkie, śpiące zimą i budzące się do życia latem, gdy aż 8 promów codziennie przybywa z Wellington, położone jest na czubku wcinającej się głęboko w ląd kolorowej zatoki, usianej dziesiątkami mniejszych i większych wysepek. Zatoka jest tak barwna, że stanowi raj dla...

czytaj dalej

Z wyspy na wyspę

Cały wczorajszy dzień włóczyłem się po niewielkiej stolicy Nowej Zelandii i wieczorem mógłbym przysiąc, że wszędzie byłem i wszystko widziałem. Wczoraj wieczorem, bo już dzisiaj rano nie. Idąc do portu na prom, którym mam się przeprawić do Picton na południowej...

czytaj dalej

Wellington Whanga-nui-a-Tara

Stało się to, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe. Sam jeszcze nie bardzo w to wierzę, ale to naprawdę się wydarzyło. Przejechałem rowerem z Auckland do Wellington, czyli prawie całą północną wyspę Nowej Zelandii. Teraz stojąc w centrum stolicy państwa, a...

czytaj dalej