Image is not available

Nieważne ile w życiu przeżyło się lat,
ale ile w tych latach przeżyło się życia

Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
Image is not available
previous arrow
next arrow
Slider

Lago Yala

Wąziutka droga nr. 9 wije się zakrętami wśród flory typowej dla tropikalnych lasów i powolutku na odcinku 120 km pnie się o 700 metrów w górę. Miasto Jujuy niczym nadzwyczajnym mnie nie zachwyca. Po miesięcznym pobycie w mieście mam ochotę tym razem przenocować gdzieś...

czytaj dalej

Salta la Linda

Salta nie bez kozery ma w nazwie hiszpańskie słowo LINDA (ślicznotka). Salta de linda - tak w pełnej krasie nazywa się miasto w północnej części Argentyny, które urodą przystaje do podzwrotnikowej bujnej roślinności doliny i okalających ją gór. Pewnie zatrzymam się tu...

czytaj dalej

Droga do Salty

Z Iguazu przebijam się na drugi, czyli zachodni koniec Argentyny. Do Salty - docelowego miasta - mam około 1.000 km. Początkowo droga jak zwykle jest monotonna i niewiele rzeczy przykuwa mą uwage. Jedna jednak zmusiła mnie do zatrzymania samochodu i sprawdzenia, czy...

czytaj dalej

Wodospady Iguacu od strony Brazylii

2-go czerwca wspaniałe odwiedziny dobiegają końca. Jennifer z Leonem wsiadają do autobusu, którym wrócą do Buenos Aires, a stamtąd samolotem do Europy. Ja po długim pożegnaniu wsiadam w samochód i znowu samotnie ruszam dalej into the world, w kierunku Brazylii....

czytaj dalej

Wodospady Iguazu od strony Argentyny

Nadszedł długo oczekiwany dzień: Wchodzimy do Parku Narodowego Iguazu. Pogoda jeszcze taka nijaka, ale według prognoz ma się około południa poprawić. Najpierw długimi kładkami przechodzimy przez rozlewiska w kierunku „gardła diabła“. Sam spacer kładkami już jest nie...

czytaj dalej

Puerto Iguazu

Przed wjazdem do Puerto Iguazu zatrzymujemy się (jak to mam w zwyczaju) przy centrum informacji turystycznej. Jak zwykle w takich miejscach dostajemy mape miasta, dowiadujemy się, gdzie można znaleźć miejsca noclegowe, a na dodatek wykupijemy już bilety do Narodowego...

czytaj dalej